• Wpisów:39
  • Średnio co: 32 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 16:59
  • Licznik odwiedzin:1 840 / 1314 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
'36 i 6 stop Celsjusza,
70% wody i dusza.
30 litrów krwi,jedno serce ją tłoczy.
I jeden Ty by to wszystko zjednoczyć.'

Ja już nawet Tego nie ogarniam.
Rozkłada mnie wszech obecna nicość.
Moje ciało nie chcesz współpracować.
Codzień rano budzę się i zamiast wstać najpierw zbieram z łóżka swoje porozrzucene kości i dopasowuje je tam gdzie były wczoraj. Potem sprawdzam czy działa, ale zazwyczaj nie.
 

 
'Nie trać mnie, idziemy przez polarną noc.
Choć słońce nie wschodzi, ja mam jasność,bo mam w dłoni Twoją dłoń, przy skroni Twoją skroń.
Słońce nie wschodzi, jesteś moją gwiazdą - płoń!
Tysiące kilometrów pustki wokół - to nic.
Nie zniosę tylko kropli pustki w oku Twoim.
My musimy biec, kiedy czas stoi.
My musimy chcieć, gdy słońce nie chce wschodzić.
Nie trać mnie, choć nie powiem ci kiedy dojdziemy,
póki idziemy lód nie może nas w siebie zamienić.
Chodź, krok w krok, biodro w biodro.
Nie jest nam chłodno w ten ziąb,
To jemu jest gorąco przy nas.
Uwierz, wytrzymaj, umiesz zatrzymać rezygnację
i zrezygnować z niej, zamiast rezygnować z nas.
NIE TRAĆ MNIE, nawet jeśli chcesz końca i masz rację.'
  • awatar locus: Fajny artykuł, będę zaglądać tu częściej.
  • awatar Yuuki-chan: Piękny wpis. Zapraszam do mnie, wczoraj zaczęłam.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
'Cóż, znam uczucie
Gdy znajdujesz się na krawędzi i nie ma leku
przed zacięciem się postrzępionym ostrzem.
Mówię Ci że, nigdy nie jest tak źle.
Posłuchaj kogoś kto był tam gdzie teraz Ty.
Leżysz na podłodze i nie jesteś pewny czy możesz to znieść.

Proszę, pozwól mi cię zabrać z ciemności do światła,bo wierzę w Ciebie i w to, że przetrwasz kolejną noc.
Przestań myśleć o najprostszej drodze wyjścia.
Nie ma potrzeby, by zdmuchiwać świece, ponieważ to jeszcze nie twój koniec.
Jesteś o wiele za młoda, a najlepsze dopiero nadejdzie.

Każdy sięgnął kiedyś dna i każdy był zapomniany,
I każdy jest zmęczony samotnością.
Każdy był opuszczony i zostawiony z nieco pustymi rękami.'
 

 


Przychodzi z pierwszym podmuchem wiatru, ukryta w spadających liściach i kroplach deszczu.
Depresja.
Choroba o której się nie mówi, w ogóle nie traktuję się jej jako chorobę. W obecnym świecie depresja jest uważana za nie chęć do życia, lenistwo i wyszukiwanie problemów. Chorzy rzadko mogą liczyć na konstruktywną pomoc. Częściej usłyszą: 'Rusz się!', 'Zrób coś ze sobą' albo 'Wszystko jest stanem umysłu.' No właśnie!
Tylko,że depresja to choroba duszy i umysły. Pozytywne myślenie nie przychodzi tak łatwo jak osobie zdrowej. Pozytywne myślenie nie przychodzi w ogóle.

Dzisiaj usłyszałam takie oto zdanie: Dlaczego się ciełaś? Przecież nigdy nie miałaś powodów? zachowujesz jakbyś miała 15 lat.

Odpowiedz jest banalna.
a. 'Zapamiętaj dziecko, nie trzeba umrzeć żeby przeżyć piekło.' Moja historia tkwi w mojej głowie i wyświetla się bez mojej zgody, nic ludziom do tego, to kim jestem nie oznacza tego,że zawsze taka byłam.
b. nie mam 15 lat, więc odpowiedz masz w pytaniu marny człowieku. Skoro jestem starsza to znaczy że pewne rzeczy inaczej odbieram i cięcię się to nie akt buntu, a świadome ukojenie bólu, którego w sobie nie mieszczę, bo przeszłam przez to co Ciebie by zabiło,a ja nadal tu jestem.
c. jeśli to byłby akt buntu, głupi wybryk etc, to nie używałbyś czasu przeszłego, tylko teraźniejszego bo to nadal trwa, tylko tam gdzie ludzie nie patrzą, żeby przypadkiem znów nikt nie pytał jak Ty.

To już nie jest wołanie o pomoc. Teraz to tylko cichy szept w zgiełku i pędzie świata.

Wybaczcie,że wyrzucam to z siebie tutaj, ale nie bardzo chcę żeby ktoś wiedział o tym,a czuję potrzebę 'pozbycia' się tego ze mnie.
 

 

'Dlaczego tak się boimy i skradamy dookoła?
Chowamy przed lustrami i oknami tego miasta
Obiekty niepokoją, oślepiają, odbierają mi spokój
Świat jest moim królestwem i będę czuł co zechcę.
Na śmierć mojego serca nie mogę patrzeć, nie mogę patrzeć już!!!

Świat jest również moim placem zabaw, już niczego nie czuję...

Fruń ze mną,
Upadającym w noc.
Fruń ze mną,
Upadającym poza zasięg wzroku.
Znajdź mnie.
Trzymaj mnie w twoich ramionach,
Bo boję się ich kontrolowanych tłumów.

Dlaczego jesteśmy tacy zimni i rozłamujemy się?
Wciągnięci w tę burzę niszczymy się jedynie.
Obrazy i kolory, które kochałem, lecz już nie dostrzegam.

Świat jest również moim placem zabaw, już niczego nie mogę czuć...'
 

 



Czasem ciężko jest nie myśleć o tym co w nas było. Przez Ciebie Warszawa stała się moim 'Miasteczkiem Salem', miejscem gdzie co dzień nawiedzają mnie demony wspomnień, gdzie wciąż potykam się o złudzenia, a przechodnie w szczerbatym uśmiechu wymawiają Twoje imię w sposób którego powtórzyć nie zdołam. W 'naszych' miejscach dawno nie palą się światła, wszystkie parki wymarły, wieje z nich czarna otchłań i wypełzają robaki. Pod Mostem Dąbrowskiego wyschła cała woda i widać co skrywało dno. Całe miasto spowiła szara łuna, w powietrzu wisi niebezpieczeństwo. Miasto dąży do samozagłady. muszę stąd uciec.

-napisałam to pół roku temu, tydzień później byłam już w Anglii.







"Bliskim mów-gdyby pytali-że zmieniłam adres, że w niebie leczą duszę z silnego przedawkowania rzeczywistości."
 

 



'Boże mój, czemu bawią się tak, w imię czego N I S Z C Z Ą-M Ó J-Ś W I A T , i nadzieję na następny dzień i wiarę w sens?'




D.E.P.R.E.S.S.I.O.N
Welcome again!
Wierniejsza od psa, zawsze wraca.

Podobno mam osobowość depresyjną, nerwicę natręctw, ED, DDA i inne pieprzone sprawy które lekarz potrafi zdiagnozować.
Ale to tylko podobno, lekarz po prostu był na prochach...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
'Pierwszy znak jakby z wnętrza wydobył się chmur.Bez tchu, bez sił, bez wiary - znak. Jakby ktoś mocno chciał mi przypomnieć, że jest za kłębem brudnej pary porządek gwiazd.Czuje, że znów będę się bać. Mimo, że ktoś daje mi znak. Dławi mnie tlen,a każdy dzień wymyka się.

Druga zero trzy, nie ma dokąd iść.

Jak mogłeś odejść stąd
W taką nieludzką noc?'

Coma "Listopad"

<tu był obrazek, ale pinger odmawia współpracy, więc wyobraź sobie nieludzką noc, prawdopodobnie wystarczy,że zgasisz światło.>
 

 
I dont't wanna fall in love,
I'm not strong enough.
My scars are still open.
Sorry...
 

 

Dużo za dużo bezsensownych słów.
Czy ludzie zapomnieli już czym jest prywatność myśli, czy może całkiem zapomnieli czym jest myślenie?
Czy, aż tak bardzo ludzie boją się ciszy że muszą ją wypełnić byle czym?


Może po prostu się czepiam, wypełnia mnie dziwna agresja. Denerwują mnie ludzie, których normalnie lubię i spędzam godziny siedząc w oknie. Widoki mam cudowne pagórki, las i 'wrzosowisko', a wszystko otoczone chmurami. Za każdym razem gdy spojrzę wygląda inaczej. Melancholijny klimat.


 

 
Ponad rok,
wciąż nie ma Cię.
A ja nadal pragnę
Ciebie obok
gdy wracam
zmarznięta
do domu,
który
domem być
przestał...
 

 
3 tygodnie odcięcia od internetu.
Nie było aż tak źle.

Wynajmuję teraz pokój u takiego chłopaka, na szczęście Polaka. Całkiem nieźle się dogadujemy, poznałam sporo jego znajomych, bo często do nas wpadają. Cieszę się, dobrze jest mieć z kim chociaż pogadać...
Oczywiście to całkiem inni ludzie niż moi znajomi w Polsce, chociaż może to kwestia zaufania. Nie czuję się przy nich w pełni komfortowo.
W sobotę kogoś poznałam kto zwrócił moją uwagę, a w moim stanie to ciężkie zadanie. Mam nadzieję na rozwój znajomości.

W ciągu tych 3 tygodni miałam tydzień totalnego dna, gapienia się w ścianę bez kontaktu ze światem, autodestrukcja i 20 tysięcy razy dziennie myśl: zabiję się.
Boję się jakichkolwiek relacji z ludźmi, głębszych, bo wiem że nie zrozumieją wiem że moje zachowanie jest męczące i wiem że długo nie uda mi się utrzymać na górze. Gdyby tylko był ktoś kto rozumie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Jest dobrze. Jest dziwnie, ale niech tak będzie.
Przeprowadzam się w piątek, będę mieszkać z takim chłopakiem, on na gorze, ja na dole. Wydaje się spoko. Słuchamy podobnej muzyki.
Poznaję sporo nowych ludzi, wychodzę z domu częściej, wracam później. Bywa,że nawet jestem uśmiechnięta szczerze...i tylko mam wrażenie,że moje życie zaczyna przypominać jeden wielki kompromis. Tak jakby niemożliwość posiadania, odczuwania tego czego chcę doprowadzała do tego,że zgadzam się na ustępstwa. M.byłby w szoku, uważał,że jestem najbardziej upartą osobą jaką zna...znał.





Poznałam kilku mężczyzn, patrzących, niesłuchających. Nie chcę takich relacji.
Nie wiem czy w ogóle jakichkolwiek chcę.
Chciałabym czegoś głębszego, połączenia. Mam za duże wymagania w tym chorym świecie. Ale nie w pakuję się więcej w związek bez przyszłości bo jestem już zbyt poturbowana żeby przeżyć kolejne uderzenie.
  • awatar życie życie.: na pewno nie masz wielkich wymagań, to są po prostu podstawy, tylko niektórzy myślą, że są zbyt wygórowane, a to już ich problem, nie Twój ! : ) Po za tym, jak sama napisałaś, to chory świat.
  • awatar a rare "no": Hej. Świetny blog ;3 Przy okazji zapraszam do mnie, dopiero zaczynam. Miłego wieczoru <3
  • awatar ' konto opuszczone...: Fajny blog i ciekawa właścicielka! Zapraszam do mnie . : * http://xx.smerfetqqa.xx.pinger.pl/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
"Na koniuszkach Twoich rzęs kołyszą się łzy.
Slow motion.
Czas usiłuję się cofnąć,
rozpętaliśmy żywioły,
nie uciszą ich skowytu te dwa słowa, które
straciły swą moc."
 

 
Byłam dziś czwarty dzień w pracy, cieszę się bo potrzebuję gotówki. Pod koniec maja przeprowadzam się i chce sobie tam ładnie urządzać. Ściany będą bordowe, wybrałam już kolor. i kupiłam ramki na ściany.

Byłam dziś z koleżanka w studio tatuaż, bo dziarala sobie obojczyk. Mam jeden tatuaż, ale naszla mnie ochota na więcej :-P

Prawie zrobiłam dziś snake bite piercing, stwierdziłam że nie będzie mi pasował do kolczyka w brwi. Ale kto wie co jutro się wydarzy...
w Anglii pada, nie jestem zdziwiona, zresztą to jedna z zalet...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 


To jeden z tych dni w których chcę skończyć wszystko jednym pociągnięciem kantem srebrnej powierzchni po wewnętrznej stronie ręki lub najeść się do syta Paracetamolu.

Więc umrę dziś wieczorem, a jutro się obudzę w dobrym humorze...Znam sekret, robiłam tak nie raz. Być może znów się uda.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 


'Te rany zdają się nie goić.
Ten ból jest po prostu zbyt prawdziwy.
Tego jest tak wiele, że czas nie może wszystkiego wymazać.

Gdybyś płakał, otarłabym każdą z Twoich łez.
Gdybyś krzyczał, walczyłabym z każdym z Twoich lęków.
I przez te wszystkie lata trzymałam Cię za dłoń
Jednak Ty wciąż masz całą mnie...'
 

 

Niepewność.
Była dziś u mnie i wczoraj też.
Nie wiem co się dzieje i to mnie przeraża.
Dostała wiadomość dziwnej treści i nic więcej.
Nie od niego, ale dotyczącą jego.


Nie potrafię normalnie funkcjonować. Męczy mnie obecny stan rzeczy.
 

 

Urodziny.
Dużo życzeń, szczerych i tych, którym przypomniał fb. W każdym razie żadnych od niego. Nie będę płakać. Nie będę, jestem twarda prawda? Jestem.
Oh Boże, jak bardzo chciałabym być silniejsza psychicznie, znosić to lekceważąco, nie kochać go jak on mnie nie kocha, nie wspominać...
A rok temu o tej porze trzymał mnie w ramionach. Ile rzeczy wydarzyło się od tego dnia w którym poszedł...

"Bo widzisz, ciężko jest znaleźć powód, jeżeli wszystko co masz to wątpliwości.
Ciężko jest spojrzeć w głąb siebie, kiedy nie widzisz drogi powrotnej.
Ciężko jest znaleźć odpowiedź, kiedy pytanie się nie pojawiło.
Wszyscy wypełniają mnie hałasem, nie wiem o czym mówią.
Widzisz, wszystko czego potrzebuję to szept w świecie, który tylko krzyczy."

Urodziny spędzę w łóżku, nie mam ochoty niczego dziś udawać i być jak oni, a na szczery uśmiech mnie dziś nie stać.
  • awatar życie życie.: najważniejsze, to żebyś wreszcie była szczęśliwa i tego Ci życzę w te urodziny : ) Nawiązując do początku wpisu, nie musisz zawsze udawać, ze jesteś twarda, w końcu masz uczucia, a to jest dobra cecha. !
  • awatar Venssha: spełnienia marzeń <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Bezsilność.
To uczucie dopada mnie chyba najczęściej.
Wiem,że już nic zrobić nie mogę.
Wypaliło się.
Dlaczego mój świat kończy się na ostatniej literze Twojego imienia?

"Nie mogę uwierzyć, że przez cały ten czas nie potrafiłam ujrzeć:
Byłam trzymana w mroku, ale przecież Ty byłeś tuż przede mną.
Wydaje się, że spałam tysiąc lat
Muszę wreszcie otworzyć oczy na wszystko.
Pozbawiona myśli, pozbawiona głosu, pozbawiona duszy.
Nie pozwól mi tu umrzeć, tam musi być coś więcej.
Przywróć mnie do życia..."
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Dzwonił dziś do mnie.
Nie wiem co o tym myśleć, bo w sumie rozmawialiśmy o niczym.
Ale dzwonił. Nie wiem po co...
Może żeby mi przypomnieć,że istnieje tak jakbym nie odczuwała każdego dnia jak bardzo go nie ma.
W każdym razie kontakt nagle się urwał i więcej się odezwał mimo iż pisałam wiadomości.
Wiem, powinnam dać sobie spokój, zacząć żyć własnym życiem. Ale nie mogę. Nie mogę zapomnieć jego niebieskich oczu,bo kiedy tak patrzył z lekkim uśmiechem wiedziałam,że świat nic nie może nam zrobić.

*I belived in you, well was wrong*
  • awatar Smile :D: Jestem w takiej samej sytuacji. Łączyło nas coś więcej, a z dnia na dzień przestał się odzywać, a jak się widzimy to nawet głupiego cześć nie chce powiedzieć. Zapewne ktoś mu coś naopowiadał. A ja Cierpię
  • awatar życie życie.: piękny jest ten wpis. smutny co prawda, ale jakiś piękny w tym smutku. widzisz, widocznie on jest taką osobą, która miesza w Twoim życiu. zastanów się czy jest wart Ciebie. P.S promyk z Anglii chyba dotarł : )
  • awatar man makes mistakes: na wszystko przyjdzie czas i pora . na to , że wszystko się ułoży także .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Mam potrzebę zakochania się. Przeżycia czegoś wspaniałego, szalonego. Nawet jeśli miałoby to trwać chwilę. Moje serce nie jest jeszcze do końca sprawne, ale umiem kochać. Chcę kochać.
Przecież wszyscy mamy prawo do szczęścia...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Czuję się źle.
Chociaż chyba nie powinnam. Dużo osób ma gorzej niż ja. Z drugiej strony czy jest coś gorszego niż samotność?
Nie mówię teraz o związku, ogólnie samotność.
Nie mam z kim tu porozmawiać, drugi dzień mam wolny i nie wiem co mam ze sobą zrobić. Siedzę na laptopie, czytam książkę (obecnie Rose Madder S.King'a) i spaceruję. Napisałam dwa listy i wysłałam je. Leżałam dziś na trawie słuchając muzyki i zastanawiałam się co ja robię ze swoim życiem...
Rozpłakałam się dzisiaj i siostra się pyta co się dzieję, więc jej w skrócie powiedziałam, a ona powiedziała,że miała gorzej jak tu przyjechała... Cóż, to że ona miała gorzej to znaczy,że mi nie może być smutno?
Znów myślałam o żyletkach, ale:
a. żadnej nie mam
b. mniej samotna od tego nie będę

Chciałabym chociaż żeby ktoś mnie spytał jak mi minął dzień, jak się czuję. Gotuję tu obiady i sprzątam,żeby ją jakoś odciążyć,a jak w sobotę poszłam do pracy a ona miała wolne to nawet nie spytała czy głodna jestem. Wiem, takie błahostki dla niektórych mało ważne,ale ja się wychowywałam w domu w którym nic nie było ważne i chciałabym teraz być dla kogoś ważna, chociaż trochę...
Źle mi w duszy gra.

 

 
Byłam dziś w pracy, poznałam koleżankę.
Ogólnie jest spoko, ale boję się jej.
Czuję,że pod tym całym urokiem miłej osoby kryję się bestia, która wyssie ze mnie soki w najmniej odpowiednim momencie.

Wyolbrzymiam.

Ale fakt,że jest w niej coś co każe się pilnować i nie ufać. Jestem po prostu sobą, nie udaję, żartuję z nią i jest fajnie. Po prostu nie mówię i nie robię nic co mogłaby wykorzystać.
Przyjaciółkami nie będziemy, to się czuję.

Zostaję dziś sama na noc w domu!
Wyczuwam długą noc pełną niepokoju.

Muszę skończyć z melodramatami na temat Pana M, gdyż myślę o nim zbyt często, a nie tak miało być.
Do tego śnił mi się dziś.
Trzeba zapomnieć i żyć dalej.
Chociaż wciąż mnie pali wszystko w środku gdy o nim myślę i serce zdaję się gubić rytm...

Wiara,że ktoś się zmieni już dawno mnie opuściła.
  • awatar życie życie.: masz rację, zachowaj odpowiednią odległość, żeby się nie sparzyć .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Mimochodem spadam w górę,
ulatuję ze mnie strach
Niebezpieczeństwo stoi murem,
który zamieni się w piach.

Zapomniałam swojego imienia,
chyba zgubiła siebie.
Nie czuję już swojego istnienia
odkąd nie ma Ciebie.

Nagle oddech stał się problemem,
poddaję się grawitacji.
życie nie jest już moim celem,
gram teraz w innej tonacji.

Wiem,że jest to nie poprawne gramatycznie,
nie mam w planach pisarstwa.
Po prostu chodziło mi to po głowie, więc napisałam.
 

 



Znów grzebałam w pamięci, cały weekend.
A wszystko za sprawą piątkowej wymiany sms-ów między mną, a M. Nie możliwe jak ktoś kto kiedyś znał Cię lepiej niż Ty siebie , nagle jest taki odległy i obcy. Ja rozumiem wszystko,że ludzie się zmieniają,że się oddalają...ale poczułam się jakbym to ja coś zrobiła,a jest odwrotnie.

Za każdym razem mówię sobie,że nigdy więcej żadnych kontaktów ale jakoś się przeplatają te drogi.


Whatever, znalazłam pracę, z moim językiem to cud!
ciekawe ile po pracuję.
Kupiłam duże, głośne słuchawki. Trochę szkoda mi było kasy,ale pomyślałam że najlepsze momenty mojego dnia tutaj to te kiedy w autobusie włączam mp4 i oglądam świat. I jeśli ktoś Wam powie,że Angli nie jest ładna to nie wierzcie. Mnie osobiście zachwyca tutejsze stare i dziwne budownictwo, wzgórza, to ,że wszędzie idziesz pod górę albo w dół, trawa wszędzie jest taka zielona i jest wiele spokojnych miejsc.
Ja już znalazłam swoją 'samotnie' na jednym z wzniesień. Siedzę tam, na trawie właśnie z słuchawkami i oglądam dół. Jest pięknie, świat jest piękny. Ludzie są podli.
  • awatar dirty.wings: Dokładnie tak. Ludzie są okropni, a żyją na takim pięknym świecie...
  • awatar KICI KICI SZMATO.: Mega ♥
  • awatar życie życie.: to jest na prawdę świetny wpis. Genialne opisywanie, przyjemne, lekkie. A słuchaniu muzyki w autobusie- moje najlepsze 20 minut każdego dania, do tego jeszcze Twoja samotnia, na jednym ze wzgórz Anglii- tak jak moja łąka na której przesiaduję. Cóż dodać. A w odpowiedzi : ) https://www.facebook.com/dotykduszy?fref=ts (to z tej strony) a inna i lepsza wg mnie strona, którą polecam to: https://www.facebook.com/pages/Mam-m%C4%99tlik-w-g%C5%82owie-od-niepowodze%C5%84/513767808730413?fref=ts Miłego czytania ! Pozdrawiam.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
"Na pewno czułeś kiedyś wielki strach
Że oto mija twój najlepszy czas
Bezradność zniosła cię na drugi plan
Czekanie sprawia że gorzknieje cała słodycz wnas.
Ogromny zgrzyt znieczula nas na szept
Tak trudno znaleźć drogę w ciepły sen
Słowa zlewają się w fałszywy ton
Gdy nadwrażliwość jest jak bilet w jedną stronę stąd.
(...)Muszę leczyć się na ból i strach
Gdzie jest człowiek który z siebie sam pokaże mi jak."
 

 
Ten wyjazd miał być spełnieniem marzeń...
a marzyłam,żeby o Tobie zapomnieć.
Naiwne to było marzenie i naiwna była moja nadziej.
Myślałam: Nowe miasto,żadnego wspomnienia w nim o nas,żadnego zapachu. A jednak. Stojąc przy lustrze widzę cię jak się wygłupiasz za moimi plecami, na polanach widzę jak siedzimy razem o wszystkich i niczym, jak szukamy w chmurach postaci z kreskówek.
I wtedy jest cudownie.

Bo wiesz, Ty chyba przyjechałeś tu ze mną.



Nikt przed Tobą nie był tak nieobecny
 

 
Właśnie założyłam tego bloga i wypadałoby się przedstawić, ale przeważnie nie robię tego co by wypadało, więc pominę tą kwestię. Anonimowość to chyba największa zaleta blogów.

Jestem obecnie w Anglii, głównie o tym będę pisać. Jestem osobą raczej introwertyczną,ale nie paranoicznie. Anglia pozwala zgubić się w tłumie, ale jednocześnie ukazuję jak bardzo ludzie są dziwni, zakłamani. Nazywam ich 'pritenderami' z ang. pretend (udawać). Uśmiechają się kiedy wszytsko jest nie tak, koszą idealnie trawnik, stawiają piękne kwiaty w oknach i ciągle,ciągle udają...

Po za tym jestem tu prawie sama, mieszkam z siostrą i jej chłopakiem,ale oni są prawie cały czas w pracy,a jak są to ciężko z nimi pogadać. Są 'zwykli'. Nie ma nic złego z tym,że tacy są, ale przywykłam do mojego polskiego otoczenia 'dziwaków' i teraz czegoś mi brakuję.

Szukam również pracy i próbuję schudnąć-obie sprawy są beznadziejne.

Także na tym skończę mój pierwszy wpis.
I dodam zdjęcie, które mnie zachwyca (to chyba już bardziej podchodzi pod grafikę komputerową)

  • awatar życie życie.: na pewno poczytam Twoje wpisy, odpowiedź znajdziesz na moim blogu, do Twojego komentarza : )
  • awatar Ruivana'93: Duże miasta to skupisko "dziwnych" ludzi, ale prawdziwe zakłamanie i obłudę pokazują właśnie te maleńkie mieściny,albo wsie, gdzie każdy ciągle za bardzo troszczy się o to co ludzie powiedzą...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›